Kryzysy poza rosyjską wojną: susza i głód tracą uwagę, gdy Ukraina wysysa skupienie i fundusze

Kryzysy poza rosyjską wojną: susza i głód tracą uwagę, gdy Ukraina wysysa skupienie i fundusze

22 maja, 2022 0 przez admin

Oprócz odwrócenia uwagi rządów i opinii publicznej, pojawia się coraz więcej dowodów na to, że wojna na Ukrainie pogorszy kryzysy na całym świecie, wysysając pomoc rozwojową i powodując spiralę cen niektórych towarów.

Daniel Maxwell, Henry J. Leir, profesor bezpieczeństwa żywności na Friedman School of Nutrition Science and Policy na Uniwersytecie Tufts, powiedział, że wojna niekorzystnie wpłynęła na kraje, które już zmagają się z rosnącymi kosztami pszenicy i kukurydzy.

„Inwazja na Ukrainę wywołała wszystkie te efekty domina pod względem cen i dlatego wszystkie te kryzysy są bardziej dotkliwe, ponieważ są to kraje importujące żywność” – powiedział.

„Przy całej uwadze mediów i rodzaju geopolitycznych priorytetów, jakie obejmuje Ukraina, myślę, że ilość dodatkowej pomocy dla innych części świata będzie dość ograniczona” – powiedział Maxwell. „Powinniśmy być w stanie pomyśleć o dwóch problemach naraz. Ale nie jestem pewien, czy istnieją dowody na to, że w pełni to robimy”.

W Jemenie wybuchł konflikt, odkąd koalicja państw Zatoki pod przywództwem Arabii Saudyjskiej przypuściła atak na powstańców Huti w 2015 roku.

Od tego czasu i tak już zubożały naród znosi głód, choroby i biedę .

„Wiele rodzin nie widziało owoców ani warzyw od miesięcy, mięsa nawet dłużej” – powiedziała Sukaina Sharafuddin, jemeńska pracowniczka pomocowa. „Spotkałem matkę z pięciorgiem dzieci i zapytałem ją, czym je karmi. Powiedziała, że czasami po prostu gotuje wodę z przyprawami i piją, bo nie ma jedzenia na porządny posiłek.

Mardini ostrzegł, że podstawowe usługi, takie jak opieka zdrowotna i sanitarna, „są na krawędzi upadku” w całym kraju.

Podczas marcowej konferencji ONZ poświęconej zbieraniu funduszy dla Jemenu zebrano obietnice pomocy humanitarnej w wysokości 1,3 miliarda dolarów. Chociaż organizatorzy przyjęli to z zadowoleniem, stanowiło to mniej niż jedną trzecią tego, co według ONZ jest potrzebne , co czyni rok 2022 szóstym rokiem, w którym pomoc pomocowa Jemenu nie została w pełni sfinansowana.

W marcu Komitet ds. Katastrof Kryzysowych, koalicja brytyjskiej agencji pomocowej, wystosował apel do Ukrainy, która zebrała 240 milionów dolarów w ciągu pierwszych dwóch tygodni. Równoważny apel skierowany do Jemenu w grudniu 2016 r. zebrał 36 milionów dolarów .

Sharafuddin powiedział, że rozbieżności w zbieraniu funduszy publicznych wynikają z tego, że ludzie w krajach będących darczyńcami „czują się bardziej związani z tym, co dzieje się na Ukrainie”.

„Kiedy słyszą o Jemenie, skupiają się na relacjach politycznych, co ich martwi lub przeraża” – powiedziała. „W rzeczywistości pod tym wszystkim ofiarami są prawdziwi ludzie. Moim zdaniem jako Jemeńczyka i matki jest to, że jeśli rządy się w to zaangażują, to wszystko może się skończyć jutro”.

Społeczność humanitarna od dawna walczy o zwrócenie uwagi opinii publicznej na kryzysy, które ciągną się w nieskończoność, takie jak wojna domowa w Syrii, która właśnie weszła w swój jedenasty rok.

Według Rebeki Rozelle-Stone, profesor filozofii na Uniwersytecie Północnej Dakoty, bez względu na to, czy jest to zmęczenie darczyńców, czy brak informacji w mediach, publiczność coraz bardziej stara się skupić uwagę na wielu katastrofach naraz.

Powiedziała, że pojawienie się 24-godzinnych wiadomości i mediów społecznościowych sprawiło, że ludzie zostali zasypani informacjami, które mogą, ale nie muszą, być związane z ich zainteresowaniami, zmniejszając ich przepustowość i skutecznie „ucząc nas, jak przeskakiwać od jednego problemu do drugiego”.

„Nie wspominając o emocjonalnych i psychicznych zdolnościach psychologicznych do uporządkowania i poczucia skuteczności w reagowaniu na te liczne kryzysy, wiele z nich ma skalę globalną” – powiedział Rozelle-Stone. „Wielu z nas w naszym lokalnym kontekście czuje się bezsilne, by nawet zacząć zajmować się czymś takim, jak to, co dzieje się na Ukrainie”.

Media nie są też koniecznie przygotowane do relacjonowania trwających katastrof.

Susan D. Moeller, profesor mediów i spraw międzynarodowych na Uniwersytecie Maryland oraz autorka książki „Compassion Fatigue: How the Media Sell Disease, Famine, War and Death”, powiedziała, że organizacje prasowe mają trudności z utrzymaniem zainteresowania odbiorców długofalowymi wydarzeniami.

„Media nie radzą sobie dobrze z zastojem. Rzeczy, które właśnie się zepsuły, a które uznalibyśmy za natychmiastowy kryzys, niezależnie od tego, czy jest to trzęsienie ziemi, czy zabójstwo, pojawiają się w wiadomościach, aby to opisać” – powiedziała. „W piątym miesiącu lub piątym roku w trwającym konflikcie zazwyczaj znika”.

Bez łatwo dostępnego zasięgu członkowie społeczeństwa znacznie rzadziej będą nawet świadomi danego kryzysu humanitarnego, nie mówiąc już o wywieraniu nacisku na swoich przywódców, aby go podjęli.

Róg Afryki doświadcza najgorszej suszy od 40 lat, narażając miliony ludzi na ryzyko głodu. Jednak sondaż przeprowadzony w zeszłym tygodniu na zlecenie organizacji charytatywnej Christian Aid wykazał, że tylko 23 procent respondentów w ogóle słyszało o tym kryzysie.

Jest to w porównaniu z 91 procentami, które powiedziały, że są świadome inwazji Rosji na Ukrainę .

Abdikarim Mohamed, regionalny rzecznik MKCK w Afryce Wschodniej, powiedział, że ludzie w Somalii, Etiopii i Kenii są teraz prawie całkowicie uzależnieni od pomocy państwowej, „ponieważ ludzie po prostu nie wydają się być zainteresowani” pomocą.

„Tak, ten problem nie jest nowy. Tak, jest zmęczenie dawcy” – powiedział. „Ale skala problemu osiąga teraz poziomy, na których potrzebujemy, aby rządy skupiły się na próbach zapobiegania śmierci tych ludzi”.