Wydaje się, że wewnętrzny krąg Trumpa był skorumpowanym, wtrącającym się dołem żmijami

Wydaje się, że wewnętrzny krąg Trumpa był skorumpowanym, wtrącającym się dołem żmijami

22 maja, 2022 0 przez admin

Na początku zeszłego tygodnia Departament Sprawiedliwości opublikował zarzut bombowy przeciwko jednej z kluczowych postaci w kręgu byłego prezydenta Donalda Trumpa . Według Departamentu Sprawiedliwości, miliarder deweloper Steve Wynn — człowiek, który zna Trumpa od lat i który… w pierwszym roku urzędowania Trumpa był przewodniczącym ds. finansów Republikańskiego Komitetu Narodowego , a także pracował jako agent zagraniczny w imieniu rządu chińskiego. W związku z tym Departament Sprawiedliwości stara się o rejestrację Wynn jako agenta zagranicznego.

Według pozwu wniesionego przez Departament Sprawiedliwości, Wynn wykorzystał swoje miejsce do nawiązania kontaktu z innymi zagranicznymi agentami pracującymi w imieniu Chin.

Według pozew złożony przez Departament Sprawiedliwości , Wynn wykorzystał swoją okazję do nawiązania kontaktu z innymi zagranicznymi agentami pracującymi w imieniu Chin, aby spróbować przekonać Trumpa do namierzenia anonimowego chińskiego dysydenta, w tym poprzez cofnięcie dysydenta wizy i umieszczenie go na amerykańskiej liście zakazu lotów . Głównym kontaktem Wynna w tej operacji był zbieracz funduszy Trumpa Elliott Broidy, który w 2020 roku przyznał się do winy za pracę jako niezarejestrowany agent w imieniu Chin – i który kiedyś służył pod Wynn jako zastępca przewodniczącego finansowego RNC. (Wynn zrezygnował ze stanowiska prezesa finansowego RNC w 2018 r. po roszczeniach dotyczących nadużyć seksualnych.)

Pozew zawiera szczegółowe informacje, podkreślając na przykład wiele wiadomości tekstowych między Broidy i żoną Wynna, które, jak mówi, zostały wysłane w imieniu jej męża. Los bezimiennego dysydenta był „sprawą najwyższej wagi” dla chińskiego prezydenta Xi Jinpinga, mówi Broidy w tekstach. Wynn również wielokrotnie rozmawiał bezpośrednio z ówczesnym wiceministrem Sun Lijunem w tej sprawie, a były chiński urzędnik prosił bezpośrednio o pomoc Wynn. Broidy napisała później, że Sun była „niezwykle zadowolona i powiedziała, że prezydent Xi Jinping docenia pomoc [Wynna]”.

Według pozwu Pekin miał wszelkie powody, by być zadowolonym z wysiłków Wynna. W 2017 roku Wynn wielokrotnie naciskał na Trumpa, aby wywarł presję na anonimowego dysydenta, w tym podczas „wyglądało na nieplanowane spotkania” z Trumpem. W pewnym momencie Departament Sprawiedliwości twierdzi, że Wynn zadzwonił do Trumpa z jachtu u wybrzeży Włoch, aby omówić tę sprawę. Wynn namówił nawet szefa sztabu Trumpa i wysokich rangą przedstawicieli rady bezpieczeństwa narodowego. Jak twierdzi Departament Sprawiedliwości, Wynn spędził miesiące, próbując przekonać Trumpa – podczas których nigdy nie zadał sobie trudu, aby zarejestrować swoją pracę w ustawie o rejestracji agentów zagranicznych (FARA), głównej amerykańskiej metodzie ujawniania pracy dla zagranicznych reżimów.

Z powodów, które pozostają niejasne, domniemany nielegalny nacisk Wynna ostatecznie okazał się bezowocny, a pod koniec 2017 roku poprosił on swojego przedstawiciela w chińskim rządzie, aby „przestał się z nim kontaktować”. Ale motywacje Wynna z pewnością wydają się znacznie mniej tajemnicze. Jak opisuje w pozwie Departament Sprawiedliwości, rząd chińskiego miasta Makau, w którym Wynn prowadzi wiele kasyn, w 2016 r. postanowił ograniczyć liczbę stołów i maszyn dostępnych dla Wynna, zagrażając jego strumieniowi dochodów. Kilka miesięcy później Wynn rzekomo zaczął wykonywać polecenia Pekinu – i zaczął bezpośrednio omawiać losy swoich kasyn podczas wielu rozmów z Sun.

Za pośrednictwem swoich prawników Wynn zaprzeczył zarzutom, że służył jako tajny agent zagraniczny. Jednak fakt, że Departament Sprawiedliwości złożył formalny pozew, stanowi znaczący krok naprzód w wysiłkach Stanów Zjednoczonych zmierzających do ujawnienia nielegalnych kampanii lobbingu zagranicznego. Mimo niedawnego wzrostu zainteresowania lobbingiem zagranicznym w USA, pozew przeciwko Wynnowi jest pierwszym pozwem cywilnym związanym z FARA od ponad trzech dekad .

Nietrudno zrozumieć, dlaczego Departament Sprawiedliwości uciekł się do tak drastycznego środka.

I nietrudno zrozumieć, dlaczego Departament Sprawiedliwości uciekł się do tak drastycznego środka. Od 2018 roku departament twierdzi, że wielokrotnie powtarzał Wynnowi, że musi zarejestrować swoje działania lobbingowe – i za każdym razem, jak twierdzi agencja, Wynn odmawiał.

Z jednej strony zarzuty są szokujące. W końcu rząd USA formalnie oskarża długoletniego rodaka Trumpa i człowieka odpowiedzialnego za nadzorowanie finansów Narodowego Komitetu Republikańskiego o potajemną pracę na rzecz globalnego supermocarstwa, które często jest sprzeczne z amerykańskimi interesami. Można by pomyśleć, że taki zarzut wywołałby masowe rozrachunki wśród przywódców partii republikańskiej.

Ale zamiast tego zarzuty te w większości spotkały się ze zbiorowym wzruszeniem ramion. Może nie powinniśmy się dziwić. W końcu Wynn nie jest jedynym członkiem orbity Trumpa, któremu zarzuca się, że próbował nagiąć prezydenta do woli innego kraju. Wraz z Broidy przewodniczący kampanii Trumpa (Paul Manafort) i zastępca przewodniczącego kampanii (Rick Gates) zostali skazani za nielegalne lobbowanie na rzecz zagranicznego rządu. To samo dotyczy Mike’a Flynna, pierwszego doradcy Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego, który przyznał się do potajemnej pracy jako zagraniczny agent Turcji, a ponadto zabrał dziesiątki tysięcy dolarów od Kremla. A osobisty prawnik Trumpa, Rudy Giuliani, pozostaje pod federalnym śledztwem za rzekomą pracę jako agent zagraniczny, po tym, jak był powiązany z działaniami lobbingowymi od Turcji po Wenezuelę na rzecz sił prorosyjskich na Ukrainie . ( Giuliani zaprzeczył zarzutom .)

Nie jest to też jedyna ważna wiadomość w tym tygodniu dotycząca nielegalnych zagranicznych lobbystów szepczących Trumpowi do ucha. We wtorek prokuratorzy federalni ujawnili więcej szczegółów na temat rzekomych powiązań między Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi a Tomem Barrackiem, głównym zbieraczem funduszy Trumpa i byłym doradcą ds. polityki zagranicznej. Jak twierdzą prokuratorzy w sądzie Okręgu Wschodniego Stanów Zjednoczonych , firma private equity Barracka otrzymała w 2017 r. setki milionów dolarów z państwowego funduszu majątkowego ZEA – wszystko to w tym samym czasie, w którym Barrack rzekomo wprowadzał pro-ZEA do przemówień Trumpa i podczas gdy Barrack przekazywał wewnętrzne dyskusje w Białym Domu swoim opiekunom w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Pomiędzy oskarżeniami przeciwko Wynn a nowymi zarzutami przeciwko Barrackowi administracja Trumpa wydaje się jeszcze bardziej otwarta na zagraniczne wtrącanie się, niż wcześniej sądzono. I nie ma powodu, by sądzić, że w najbliższej przyszłości nie dowiemy się więcej szczegółów i więcej tajnych powiązań.

Ale jasne jest również, że dzięki nowemu pozwowi Departament Sprawiedliwości chce wykorzystać więcej dostępnych mu narzędzi, aby odkryć te sieci. Nie mogło nadejść ani chwili za wcześnie. Gdy Trump przygląda się wyborowi w 2024 r., zagraniczne dyktatury na całym świecie szukają wszelkich możliwości, jakie mogą znaleźć, aby potencjalnie przechylić amerykańską politykę na swoją korzyść – i aby to zrobić, jak wielokrotnie widzieliśmy za prezydentury Trumpa, bez wiedzy reszty .