Jak marynarz połączył się z wietnamskimi uchodźcami, których pomógł uratować po upadku Sajgonu

Jak marynarz połączył się z wietnamskimi uchodźcami, których pomógł uratować po upadku Sajgonu

29 maja, 2022 0 przez admin

Lisa Dam uciekła z Wietnamu w 1978 roku wraz z 50 innymi osobami, ale zagubiła się na Morzu Południowochińskim, dryfując na łodzi rybackiej.

W tym miesiącu spotkała się z mężczyzną, który pomógł uratować ją i innych na pokładzie, w tym 18 dzieci.

30 kwietnia 1975 r. armia północnowietnamska przejęła Sajgon, zmuszając Stany Zjednoczone do opuszczenia ambasady i ewakuacji helikopterem ponad 7000 obywateli USA i sojuszników z Wietnamu Południowego. Upadek Sajgonu skłonił setki tysięcy Wietnamczyków do ucieczki z kraju w kolejnych latach.

„Wiele statków minęło i nas nie uratowało”, powiedział 19-letni Dam, wspominając dni bez jedzenia i wody, mdłości i utratę nadziei.

Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców szacuje, że od 200 000 do 400 000 osób zginęło próbując uciec z Wietnamu łodzią, a ich życie odebrały burze, choroby, głód i piraci.

Ale to nie byłoby przeznaczenie Dam.

Georg Pederson, starszy oficer na kontenerowcu „Gateway City”, zauważył jej łódź rybacką i zaalarmował swojego kapitana.

„Powiedział mi: 'Zejdź na łódkę. Powiedz im, że mogą mieć całe jedzenie i całą wodę, ale tak naprawdę nie możemy ich zabrać” – powiedział 88-letni Pederson.

Gdy podszedł bliżej i zobaczył rodziny stłoczone na łodzi, Pederson nalegał, by zabrać je na ogromny kontenerowiec, zapewniając kapitana, że weźmie odpowiedzialność za udokumentowanie każdej osoby.

„Na morzu wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, daj mu pomoc” – powiedział Pederson. „Powiedziałem: »Słuchaj, kapitanie, radzę nie zostawiać ich tutaj«”.

A on powiedział: „Jeśli nie możesz ich tu zostawić, nie zostawiamy ich tutaj”.

Anh i Van Truong również byli na pokładzie — w wieku 4 i 9 lat.

„Ta decyzja, którą podjął, zmieniła dla nas wszystko. Nie ma słów, aby opisać wdzięczność, jaką mu czujemy” – powiedział Van Truong.

Pederson przez lata próbował znaleźć wszystkich 51 uchodźców na łodzi. Jego pierwszy przełom nastąpił w 2018 roku, kiedy ciekawski i zaznajomiony z komputerem sąsiad z Seattle zobaczył zdjęcie łodzi na ścianie swojego biura i zapytał o to. Pederson dostarczył jej listę nazwisk, które trzymał przez ponad cztery dekady. 

„Powiedziała: „Daj mi listę nazwisk, a postaram się pomóc ci je znaleźć”. I weszła tam wieczorem na komputerze. Następnego ranka wróciła z telefonem. „Oto Minh”.

Minh Nguyen miał wtedy 2 lata i był pierwszym z 51 uchodźców, którzy ponownie nawiązali kontakt z Pedersonem w 2018 roku.

Wielu z nich, jak Lan Truong, siostra Anh i Van, twierdzi, że nigdy nie zapomnieli, co zrobił Pederson.

„Zostałem pracownikiem socjalnym. Chcę odwdzięczyć się społeczności, aby pomóc innym ludziom, do których zainspirował mnie Georg” – powiedział Lan.

Przez lata Pederson spotykał się z 28 osobami, które pomógł ocalić, w tym z Damem, który poleciał do Palm Springs w tym miesiącu, aby się z nim spotkać. Teraz, jako badaczka na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, przypisuje mu to, że dał jej drugą szansę na życie.

W toaście za Pedersona Dam powiedział: „Czułem, że muszę tu być, aby osobiście podziękować człowiekowi, który uratował nam życie. Bez Ciebie nie byłoby nas tutaj. Dałeś nam szansę na nowe życie, na wolność i nowe możliwości w Ameryce. To amerykański sen, ale bez Was nie bylibyśmy w stanie tego osiągnąć. Tak więc z głębi serca i innych uchodźców, których uratowałeś, jesteśmy ci to winni na zawsze”.

Pederson wciąż ma nadzieję, że uda mu się znaleźć 23 osoby, z którymi jeszcze się nie zjednoczył.

„Chcę wiedzieć, co się z nimi wszystkimi stało, zwłaszcza z dziećmi”.