Policja przyznaje, że czekanie na konfrontację ze szkolnym strzelcem z Teksasu było „złą decyzją” i szeregiem innych niepowodzeń

Policja przyznaje, że czekanie na konfrontację ze szkolnym strzelcem z Teksasu było „złą decyzją” i szeregiem innych niepowodzeń

29 maja, 2022 0 przez admin

Policja przyznała się do oszałamiającej serii niepowodzeń — w tym jazdy napastnika w prawo — w odpowiedzi na strzelaninę w szkole w Teksasie, podczas gdy dzieci były masakrowane w środku, a szef stanowego Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego powiedział, że czas na usprawiedliwienie nieudanej reakcji skończyło się.

Piątkowa konferencja prasowa odbyła się po dniach zamieszania, niespójności i niejasnego harmonogramu reakcji organów ścigania na szaleństwo w Robb Elementary School w Uvalde w Teksasie.

Mówiąc o opóźnieniu w przedostaniu się do klasy, w której znajdował się strzelec, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego w Teksasie Steve McCraw powiedział, że „z perspektywy czasu, w którym teraz siedzę, oczywiście nie była to właściwa decyzja. To była zła decyzja. Nie ma na to usprawiedliwienia.

„W tej klasie były dzieci, które nadal były zagrożone” – dodał.

McCraw ujawnił, że napastnik wszedł do szkoły tylnymi drzwiami, które znalazł otwarte o godzinie 11:33 i zaczął strzelać w klasach 111 i 112. Oddano co najmniej 100 strzałów „na podstawie dowodów dźwiękowych w tym czasie”, powiedział.

Zaledwie dwie minuty później co najmniej trzech policjantów weszło do tych samych drzwi, co bandyta. O 12:03 na korytarzu było już 19 funkcjonariuszy.

Jednak dopiero o 12:50 klasa, do której strzelał bandyta, została sforsowana za pomocą kluczy od woźnego. Wtedy śmiertelnie postrzelono bandytę.

Na konferencji prasowej późnym piątkowym popołudniem gubernator Teksasu Greg Abbott powiedział, że był „wściekły” po tym, jak został „wprowadzony w błąd” w sprawie wstępnych doniesień o reakcji policji na strzelaninę.

Śledczy muszą „dostać się do sekund dokładnie tego, co się stało, ze stuprocentową dokładnością i wyjaśnić to opinii publicznej, a co najważniejsze, ofiarom, które zostały zdruzgotane” – powiedział gubernator.

Firma Abbott upierała się, że organy ścigania dojdą do sedna, dlaczego odpowiadająca policja nie podjęła bardziej agresywnych działań w celu „wyeliminowania” zabójcy.

„Będą toczące się dochodzenia, które dokładnie określają, kto wiedział, co kiedy, kto był odpowiedzialny i jaka strategia (została zastosowana), dlaczego zastosowano tę konkretną strategię, dlaczego nie zastosowano innych strategii?” powiedział.

„Najważniejsze byłoby, dlaczego nie wybrali strategii, która byłaby najlepsza, aby dostać się tam, aby wyeliminować zabójcę i uratować dzieci”.

Wśród bardziej surowych rewelacji ujawnionych w piątek przez McCrawa:

  • W szkole nie stacjonował jeszcze urzędnik ds. zasobów szkolnych. Kiedy przybył na miejsce zdarzenia, niechcący minął strzelca, który kucał obok samochodu.
  • Tylne drzwi szkoły, do której wszedł napastnik, zostały wcześniej otwarte przez nauczyciela.
  • Jedna uczennica z pokoju 112 zadzwoniła pod numer 911 o 12:03. Oddzwoniła kilka razy. O 12:16 powiedziała, że „żyje od ośmiu do dziewięciu uczniów”, powiedział McCraw.
  • Co najmniej dwoje dzieci zadzwoniło pod numer 911 z prośbą o pomoc. Przeżyli strzelaninę, powiedział McCraw.
  • McCraw powiedział, że dowódca na miejscu zdarzenia wierzył, że „była to zabarykadowana sytuacja tematyczna” i nie sądził, że „zagrożone jest więcej dzieci”.
  • Odzyskano pięćdziesiąt osiem magazynów. Trzy z nich leżały na ciele strzelca, dwa znaleziono w klasie 112, a sześć w klasie 111. Pięć innych znaleziono na ziemi, a jeden był w karabinie, który dzierżył rewolwerowiec.
  • Strzelec poprosił siostrę, by kupiła mu broń we wrześniu 2021 roku, a ona odmówiła.
  • Napastnik zamieścił kilka niepokojących postów na Instagramie. Na czacie grupowym czterech osób w marcu skomentował zakup broni.
  • 14 marca opublikował na Instagramie „10 dni więcej”. Kiedy użytkownik zapytał, czy zamierza zastrzelić szkołę, odpowiedział: „Nie. Przestań zadawać głupie pytania, a zobaczysz.”

McCraw był przytłoczony reporterami domagającymi się wyjaśnienia opóźnienia czasowego w naruszeniu klasy.

„Podjęto decyzję, że jest to zabarykadowana sytuacja tematyczna, był czas na odzyskanie kluczy i poczekanie, aż zespół taktyczny ze sprzętem ruszy naprzód, włamie się do drzwi i podejmie temat w tym momencie” – wyjaśnił. „To była decyzja, to był proces myślowy w tym konkretnym momencie”.

Zapytany, jak sobie radzi, McCraw się załamał.

„Zapomnij, jak sobie radzę. A co z rodzicami? A te dzieci? powiedział. „Za każdym razem, gdy wydarzy się coś tak tragicznego, chcemy wiedzieć, dlaczego tak się stało i jak możemy następnym razem zrobić lepiej”.

Funkcjonariusze organów ścigania w Teksasie byli intensywnie badani pod kątem postępowania z atakiem po tym, jak ujawniono, że zatrzymanie strzelca zajęło ponad godzinę.

Urzędnicy powiedzieli w czwartek, że reagujący funkcjonariusze czekali na wsparcie, zanim wprowadzili się, ponieważ bandyta został zaszyty w klasie – ruch, który jeden z ekspertów nazwał „obrzydliwym”.

Ujawnili również, że napastnik nie został skonfrontowany z szkolnym funkcjonariuszem policji po przybyciu i bez przeszkód wszedł do budynku. Policja powiedziała wcześniej, że funkcjonariusz ds. zasobów szkolnych skonfrontował się ze strzelcem, zanim wszedł do budynku.

Masakra jest ostatnią z serii śmiertelnych strzelanin, w których celem były społeczności czarnoskóre, azjatyckie i latynoskie .

Kręcenie we wtorek rozdarło serce zwartej społeczności w Uvalde , zaledwie godzinę jazdy na północny wschód od granicy z Meksykiem i domem dla dużej społeczności latynoskiej.

I po raz kolejny wywołała debatę na temat praw do posiadania broni w Teksasie, stanie, w którym u władzy są jedni z najbardziej czujnych obrońców Drugiej Poprawki. W piątek tysiące posiadaczy broni, protestujących i prominentnych republikanów wylądowało w Houston na dorocznym spotkaniu Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego — zaledwie trzy dni po tragedii w Uvalde. Oczekuje się, że w ciągu trzech dni na zgromadzenie weźmie udział około 70 000 osób.