„Top Gun: Maverick” to hollywoodzki film propagandowy wojenny bez wojny

„Top Gun: Maverick” to hollywoodzki film propagandowy wojenny bez wojny

29 maja, 2022 0 przez admin

W „Top Gun: Maverick” wróg jest nienazwanym krajem, który zagraża naszym wolnościom sąsiadującą z NATO elektrownią jądrową oraz najnowocześniejszymi myśliwcami i helikopterami. Bohaterem jest oczywiście Tom Cruise lub ewentualnie wykonawca obrony Lockheed Martin. Choć technicznie aktualizacja kultowego oryginału z lat 80. XX wieku, ten „Top Gun” przypomina staromodną tradycję miękkiej propagandy dla kompleksu wojskowo-przemysłowego, sięgającą II wojny światowej. I chociaż Tom Cruise może myśleć, że jest nieśmiertelny, ta konkretna hollywoodzka instytucja wydaje się coraz bardziej przestarzała.

Chociaż Tom Cruise może myśleć, że jest nieśmiertelny, ta konkretna instytucja z Hollywood wydaje się coraz bardziej przestarzała.

W 1986 roku teatry w Detroit, Los Angeles i innych miejscach pozwoliły marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych na utworzenie stacji rekrutacyjnych poza pokazami oryginalnego „Top Gun” Tony’ego Scotta. Film był krytyczną klapą , ale bonanzą kasową , i nie tylko wystrzelił Cruise’a do sławy, ale także najwyraźniej zwiększył rekrutację , choć nie zawsze w sposób, który zadowolił marynarkę wojenną. Podczas gdy oryginalny film był nadal odtwarzany, porucznik Ray Gray z Departamentu Programów Oficerskich Marynarki Wojennej powiedział Los Angeles Times, że zaobserwował znaczny wzrost wniosków od „osób, które złożyły wnioski w przeszłości i zostały odrzucone lub zrezygnowano z lotnictwa Szkoła szkolenia oficerów i osoby, które zbliżają się do maksymalnego limitu wieku (aby złożyć wniosek).”

Powiedzieć, że Hollywood i wojsko USA mają przytulną relację, jest niedopowiedzeniem; przeczytaj wystarczająco dużo historii sił zbrojnych na filmie i może się wydawać, że Hollywood jest jedynie produktem ubocznym amerykańskiej machiny wojennej. Słynny reżyser John Ford pracował dla Biura Usług Strategicznych — prekursora CIA — kierując jego działem fotografii terenowej; w 1942 roku nakręcił film dokumentalny o bitwie o Midway jako żołnierz rozmieszczony podczas samej bitwy. Został ranny podczas kręcenia filmu, ale gotowy produkt przyniósł mu zarówno Purpurowe Serce, jak i specjalne wyróżnienie wśród pierwszych najlepszych filmów dokumentalnych zdobywców Oscara „za wspaniały portret waleczności naszych sił zbrojnych w bitwie”. Frank Capra nakręcił filmy instruktażowe dla wojska między klasykami „Mr. Smith jedzie do Waszyngtonu” i „To wspaniałe życie”; jeden z tych filmów krótkometrażowych również zdobył Oscara. Zarówno Kaczor Donald, jak i Kaczor Daffy walczyli o swój kraj w odpowiednio „Donald Gets Drafted” i „Draftee Daffy”. (Koszmar Donalda o byciu nazistą, „ Twarz Der Fuehrera ”, również zdobył Oscara). Superman zagrał w przerażająco rasistowskim krótkometrażowym teatrze zatytułowanym „The Japoteurs”.

Siły zbrojne zawsze chętnie pokazywały chwałę wojny; jego okropności to jednak inna historia. Nawet w przypadku filmów nakręconych przez weteranów o ich własnej służbie, z których byli słusznie dumni, siły zbrojne ściśle kontrolowały narrację. Ford nakręcił materiał z samego D-Day; ten film pozostał w archiwach. „Bardzo niewiele zostało wtedy ujawnionych opinii publicznej” – powiedział Ford o materiale, który nakręcił podczas II wojny światowej w wywiadzie dla American Legion Magazine w 1964 roku. „Wygląda na to, że rząd bał się pokazać na ekranie tak wiele amerykańskich ofiar”. Rzeczywiście, część z nich pozostała ukryta do 2014 roku.

Filmy takie jak „Top Gun” to także doskonały sposób na pokazanie szalenie drogich zabawek wojskowych. Oprócz Cruise’a główną atrakcją „Mavericka”, podobnie jak w przypadku pierwszego „Top Gun”, są fajnie wyglądające naddźwiękowe samoloty, z których każdy kosztuje ponad jedną czwartą zgłoszonego budżetu nowego filmu w wysokości 170 milionów dolarów . Cruise słynie z tego, że lubi robić własne akrobacje, ale w obu filmach własnymi samolotami rządu USA latali piloci marynarki wojennej opłacani przez produkcję filmu. (Zmiennik pilota Cruise’a z oryginalnego „Top Gun” został astronautą ). Kiedy reżyserowi Scottowi powiedziano, że wysterowanie lotniskowca w światło, aby mógł zrobić ujęcie, którego potrzebował do pierwszego filmu, kosztowałoby 25 000 dolarów, słynął z wypisania czeku na miejscu .

Żaden film nie byłby możliwy bez pozwolenia Marynarki Wojennej, więc Marynarka może zawetować rzeczy, które nie podobają się w scenariuszu. Oznacza to, że widzowie dostają zapierające dech w piersiach decyzje, takie jak decyzja, by nie wymieniać zagranicznego przeciwnika filmu.

Ale korzystanie z tego sprzętu, nawet przy wygórowanych stawkach czynszu, jest w zasadzie bezcenne z perspektywy propagandy.

To także kocimiętka dla maniaków samolotów, którzy chcą dowiedzieć się, jak może wyglądać od dawna znany, ale jeszcze niepublikowany odrzutowiec SR-72 firmy Lockheed Martin. Dział projektowy firmy Lockheed Skunk Works pomógł stworzyć (fikcyjny) samolot stealth używany w sekwencji otwierającej „Top Gun”, powiedział prasie producent Jerry Bruckheimer. Według Bruckheimera makieta była tak realistyczna, że chińskie satelity ustawiły się ponownie, aby lepiej się jej przyjrzeć .

Ale wojskowa kontrola nad prawdziwymi historiami opowiadanymi cywilom może mieć naprawdę szkodliwy wpływ na powszechne rozumienie ważnych tematów. CIA gruntownie zmieniła scenariusz Marka Boala do słynnego dramatu antyterrorystycznego Kathryn Bigelow „Zero Dark Thirty”, filmu, który przekształcił okrutne maltretowanie więźniów przez agencję w skuteczne gromadzenie informacji wywiadowczych, czego najwyraźniej nie jest . (Nawet w „Zero Dark Thirty” bohaterka odkrywa, gdzie znajduje się posiadłość Osamy bin Ladena, dzięki informacjom zawartym już w zakurzonych aktach CIA, co jest całkowicie prawdziwe w fabule, w której film, co zrozumiałe, pospiesznie mija). W „Maverick” bohaterami są producenci myśliwców, którzy kłócą się z „Drone Ranger”, generałem kochającym Żniwiarzy, granym przez Eda Harrisa, który chce odciągnąć walkę od naszych bohaterskich dżokejów. Logo Lockheed Martin jest widoczne w całym tekście, chociaż trudno zrozumieć, komu Lockheed ma nadzieję sprzedawać samoloty.

Wspomniana wcześniej decyzja o nienazywaniu wroga w „Maverick” jest kluczowa dla projektu współczesnej armii amerykańskiej.

Wspomniana wcześniej decyzja, by nie wymieniać wroga w „Maverick” jest kluczowa dla projektu współczesnej armii amerykańskiej, której brakuje Trzeciej Rzeszy lub równoważnego nemezis. Powiedziano nam, że ten kraj ma myśliwce „piątej generacji” i że nasi bohaterowie będą beznadziejnie zdeklasowani, jeśli nie zaatakują z zaskoczenia. Który kraj jest nuklearny, tak blisko Europy Zachodniej, że NATO może zawetować swoje elektrownie jądrowe i posiadający lepsze myśliwce niż USA? Oczywiście nie ma. Wszyscy dobrze przyjrzeliśmy się opłakanemu stanowi rosyjskiego sprzętu wojskowego w ciągu ostatnich kilku tygodni, a Chiny budują elektrownie jądrowe zupełnie nie niepokojone, ponieważ znajdują się po drugiej stronie globu. W pewnym momencie w „Maverick” Wisielec (Glen Powell) jest jedynym pilotem, który miał cztery zestrzelenia – powinienem mieć taką nadzieję, odkąd Powell urodził się w 1988 roku, a Stany Zjednoczone miały dokładnie jeden zestrzelenie powietrze-powietrze w swoim dorosłym życiu.

Filmowcy wojenni z lat 40. i 50. mogli rozgrywać swoje filmy w czasach, gdy istniały poważne wątpliwości, czy Stany Zjednoczone rzeczywiście mogą twierdzić, że są najpotężniejszą armią podczas konfliktu egzystencjalnego. Stawka była wysoka i nawet najmniejsze niuanse mogły być sprawami życia i śmierci. „Maverick” ze swoim śmiesznym fałszywym przeciwnikiem, twierdzeniami o przytłaczających zwycięstwach militarnych w czasie pokoju i jego niedorzecznej tajemnicy, nic z tego nie ma. To kopia kopii; rozmazany kserokopiarka historycznego bohatera.

Problem godnego wroga jest jednym z powodów, dla których amerykańskie siły zbrojne odniosły o wiele bardziej twórczy sukces, współpracując z Marvel Studios lub z Michaelem Bayem w filmach Transformers. Fikcyjne rasy obcych są znacznie lepszymi wrogami — a wielu z nich to i tak słabo przebrani naziści . Bez nawet śladu niebezpiecznego przeciwnika, coraz droższe wojsko musi po prostu zmyślać. Być może następny „Top Gun” może po prostu mieć osiemdziesięcioletniego Cruise’a walczącego z kaiju .