„Żyjemy odmawiając różaniec każdego dnia”: na rynku w Uvalde, wspólna udręka

„Żyjemy odmawiając różaniec każdego dnia”: na rynku w Uvalde, wspólna udręka

29 maja, 2022 0 przez admin

UVALDE, Teksas — Popołudniowy upał osłabł wraz z nadejściem ciemności. Smutek nie ustawał.

Zrozpaczone rodziny pozostały na rynku w Uvalde długo po północy i do wczesnych godzin porannych w czwartek.

Wieczorem niektórzy stanęli przed białymi, drewnianymi krzyżami z jasnoniebieskimi sercami, po jednym dla każdego z bliskich zabitych we wtorek strzelaniny w Robb Elementary School.

Później, gdy prawie wszystkie kamery telewizyjne i reporterzy zniknęli, bardziej się odprężyli w swoim towarzystwie, śmiejąc się, unikając zraszaczy z wodą gruntową, spływających po trawie, mocząc ich i pomniki. Na ich żądanie przybył konserwator, aby odciąć wodę.

Głęboka rozpacz objawiła się w zaczerwienionych twarzach, zmęczonych i zapłakanych oczach, cichym szlochu dorosłych i nawiedzającym płaczu dzieci.

Niewielu chciało podzielić się swoimi przemyśleniami z dziennikarzami.

Pod każdym krzyżem piętrzyły się róże w różnych kolorach — czerwone, białe, żółte z czerwonymi końcówkami, różowe — i bukiety innych kwiatów, pamiątki od rodziny, przyjaciół, mieszkańców i przybyszów. Stos rósł, gdy światło zniknęło z dnia.

Były świece, niektóre z symbolami religijnymi, takimi jak Dziewica z Guadalupe, balony i pluszowe zabawki.

Pozostawiono koszykówkę, lalkę Baby Yoda i torbę przekąsek Flipz, niektóre z małych prób wyczarowania obrazu cech i cech 19 dzieci i dwóch nauczycieli, którzy zostali zabici. Ludzie pisali hołdy na sercach i krzyżach.

„To tak, jak cała społeczność, jesteśmy w transie” – powiedziała pracownica zdrowia psychicznego w Uvalde, która nie czuła się komfortowo, dzieląc się swoim imieniem.

Inny mieszkaniec Uvalde, który również nie jest identyfikowany ze względu na prywatność, powiedział, że społeczność wyszła mu wesprzeć, gdy jego syn i przyjaciel zginęli w wypadku samochodowym dziewięć lat temu.

Chciał oddać część tego samego wsparcia.

„Czuję ich ból” – powiedział. Znał około 10 zabitych dzieci i ich rodziny, a także przyjaźnił się z Irmą Garcia, jedną z zabitych nauczycielek, i jej mężem Joe, który zasłabł i zmarł w czwartek.

Ci, którzy znali Joe Garcię, powiedzieli, że zmarł z powodu złamanego serca.

„Cierpimy każdego dnia” – powiedział przyjaciel. „Żyjemy odmawiając różaniec każdego dnia, prosząc Boga, aby uzdrowił nasze serca i umysły”.

Śledź NBC Latino na Facebooku , Twitterze i Instagramie .