Jedyny pediatra w Uvalde podziela horror leczenia ofiar strzelanin w szkole

Jedyny pediatra w Uvalde podziela horror leczenia ofiar strzelanin w szkole

30 maja, 2022 0 przez admin

Jedyny pediatra obsługujący Uvalde w Teksasie wyjawił „TODAY” jak to jest leczyć rannych po strzelaninie w Robb Elementary School i podzielił się ich przerażającymi historiami o ocalonych.

Dr Roy Guerrero, który urodził się i wychował w Uvalde i jako dziecko uczęszczał do szkoły podstawowej Robb, był we wtorek na lunchu ze swoim personelem, kiedy zaczął dostawać szalone wiadomości.

„Zadzwoniłem do szpitala, Uvalde Memorial, aby zapytać, czy mnie potrzebują, a oni powiedzieli:„ Tak, przyjedź tutaj natychmiast ”- powiedział Guerrero, certyfikowany specjalista pediatra, który praktykuje w Uvalde i San Antonio.

Guerrero pobiegł do szpitala.

„To był kompletny dom wariatów – to, co widać w filmach katastroficznych” – dodał. „Lekarze i pielęgniarki w każdym pokoju, ludzie biegający jak szaleńcy, dzieci na korytarzu krwawiące i krzyczące, chirurdzy zajmujący się dziećmi.

„Najstraszniejszą częścią, jak sądzę, był po prostu widok rodziców, których znałem, krzyczących na zewnątrz, proszących mnie, bym poszukał ich dzieci. Nigdy tak naprawdę nie wyrzucasz tego z głowy.

Guerrero leczył tego dnia ośmioro dzieci — cztery z nich to jego stali pacjenci.

Stracił pięciu swoich pacjentów.

„Obawiam się, że po mnie idzie”

Gdy Guerrero robił obchód po szpitalu, lecząc rannych i identyfikując ofiary, usłyszał znajomy głos wołający do niego.

„Słyszałem „Hej, doktorze G!” powiedział. Guerrero odwrócił się, by znaleźć 11-letnią dziewczynkę, którą leczył od urodzenia. Poprosił, aby „DZIŚ” nie publikował jej nazwiska ze względu na ochronę prywatności.

Młoda dziewczyna była w czwartej klasie, gdzie zastrzelono 19 jej kolegów z klasy i dwóch jej nauczycieli. W ramieniu miała fragmenty kuli.

Opowiedziała mamie i lekarzowi, co się stało.

Dr Roy Guerrero.
Dr Roy Guerrero. Dzięki uprzejmości dr Roy Guerrero

„Powiedziała, że widziała, jak strzelano do ludzi i padali martwi. Jej najlepsza przyjaciółka była obok niej, więc złapała trochę krwi, która z niej wypływała, posmarowała się nią i udawała martwą na podłodze – powiedział. „Kiedy to robi, jej nauczyciel… który został postrzelony i wymiotował krwią, powiedział jej: 'Nie chcę umierać, zadzwoń pod numer 911′ i rzucił jej telefon. Myślę, że facet widział telefon i strzelił, ale nie widział jej ruchu. Więc dalej udawała martwą.

Guerrero spotkał się z 11-latką następnego dnia na wizytę kontrolną.

„Dosłownie się trzęsła” – powiedział. „Ona już ma zespół stresu pourazowego, a my właśnie z tego wyszliśmy”.

Powiedział, że dziecko nie było jedynym ocalałym, którego Guerrero leczono, by wykazywało objawy zespołu stresu pourazowego lub PTSD.

„Następnego dnia w klinice usłyszałam tylko: „Obawiam się, że po mnie przyjdzie. Obawiam się, że przyjedzie po mnie do domu. Dzieci mi to mówiły. Słyszałem to przez cały dzień” – powiedział. „Mówię ci, że to będzie kryzys zdrowia psychicznego dla naszej społeczności”.

Guerrero martwi się, że pozostałe przy życiu dzieci będą żyły w strachu do końca życia. Mówi, że to strach, który można przekazać nawet ich dzieciom, jeśli coś się nie zmieni.

„Nie chcę, żeby przez cały czas mieli w głowie tę wątpliwość, że świat jest taki sam lub gorszy i że nie ma tu nic, co mogłoby chronić ich dzieci” – powiedział. „To mój największy strach”.

Teksas zajmuje ostatnie miejsce w kraju pod względem dostępu do usług zdrowia psychicznego . W kwietniu gubernator Gregg Abbott obniżył finansowanie programu zdrowia psychicznego o 211 milionów dolarów.

„Powiedziałem im, że będę tutaj, dopóki to się nie skończy”

Guerrero powiedział ciężkość ran ocalałych była różna. Były drobne skaleczenia i siniaki na dzieciach, które wydostawały się bezpiecznie przez wybite okna. Inni mieli obrażenia od odłamków, w tym jedna mała dziewczynka, której w ramieniu tkwiły fragmenty kuli.

„Na początku dzieci wpadały w histerię” – powiedział. „Ale kiedy zobaczyli znajomą twarz — ponieważ znam ich od tak dawna — udało mi się ich uspokoić. Powiedziałem im, że będę tu do końca i że zadzwonię do ich mamy.

Guerrero powiedział, że te chwile były dla niego taką samą ulgą, jak ulgą dla rannych dzieci.

„Błogosławieństwem było zobaczyć znajomą twarz, która nie była w porządku, ale żyła” – powiedział. – I zamierzał pozostać przy życiu. Ponieważ w głębi duszy wiedziałeś, że jest wielu, którzy nie byli.

Lekarz leczy około 3000 pacjentów w rejonie Uvalde i powiedział, że czuje się opiekuńczo w stosunku do każdego z nich.

„W momencie, gdy zaczynam opiekować się dzieckiem, są moim dzieckiem” – dodał. „Ludzie nie zdają sobie sprawy, że mam 3000 dzieci – i tego dnia straciłem część z nich”.

Czekam na dzieci, które nigdy nie przyjadą

W miarę upływu godzin stało się jasne, że niektórzy rodzice na zewnątrz nie znajdą żywych dzieci.

Guerrero został poinstruowany, aby znajdował się z przodu obszaru przyjmowania, aby natychmiast pomóc innym pacjentom, których oczekiwał szpital.

„Mieliśmy pokazać jeszcze 14 dzieci i chcieli, żebym je przeprowadził”.

14 dzieci nigdy nie przybyło.

„Kiedy wiesz, wiesz… ja po prostu wiedziałem” – powiedział. „Starałem się być pozytywny i optymistyczny. Ale wiedzieliśmy, co to oznacza.

Guerrero wciąż miał rodziców, którzy krzyczeli na niego, pytając, czy ich dzieci są w szpitalu.

„Więc poprosiłem szpital o pokazanie mi ciał” – dodał. „Musiałem się upewnić, że nie o tym rozmawiali”.

Zmarłe dzieci, które Guerrero oglądał, nie były dziećmi rodziców w szpitalnej poczekalni, ale to, co zobaczył, nigdy nie opuści jego umysłu.

„To było okropne” – powiedział. „To była kontuzja karabinu dużej mocy. Prawie ścięcie do tego poziomu. Otwarte rany klatki piersiowej. To są rany wojenne. To tak, jakby coś eksplodowało, gdy kule trafiły w ciała.

Dopiero dwa dni później dopadł go uraz.

„Zgubiłem go na chwilę”, powiedział. „I to jest w porządku, ale powiedziałem sobie, żebym się zebrał. Muszę zająć się resztą tych dzieciaków. Nie mogę się zatracić.”

Przygotowanie do pożegnania, wsparcie ocalałych

Choć dzień strzelaniny i kolejne godziny były trudne, Guerrero powiedział, że czeka nas jeszcze więcej złamanych serc.

„Najgorsze będzie w przyszłym tygodniu, kiedy będziemy mieli więcej czuwań i pogrzebów” – powiedział. „Wciąż wydaje się to surrealistyczne i tak będzie, dopóki nie będziemy mieli pogrzebów w przyszłym tygodniu i następnym tygodniu”.

Pierwszy z wielu pogrzebów rozpocznie się we wtorek.

I podczas gdy Guerrero przygotowuje się do opłakiwania dzieci, które stracił i zniszczenia, które nastąpiło w jego rodzinnym mieście, jest gotów zrobić wszystko, aby pokazać się swoim pacjentom.

„W każdym jest gniew” – powiedział. „Tym razem coś się zmieniło. Wydaje się, że zależy nam na strzelaninie przez dwa tygodnie, a potem zamiatamy ją pod dywan. Nie tym razem. Społeczność ma na tyle rozmachu i energii, że myślę, że tym razem coś się wydarzy.